"Arbeit macht frei"

Jeden z najbardziej znanych szwedzkich adwokatów spotkał się z obywatelem Szwecji, który ma związek ze sprawą kradzieży napisu z bramy hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Peter Althin ujawnił informację agencji prasowej TT.
- Spotkałem osobę, o której mówimy, ale nie mogę komentować rozmowy. Mogę potwierdzić tylko, że jest obywatelem Szwecji - ujawnił adwokat.

Skarb z Rogoźna

108 fragmentów monet arabskich-dirhemów i 20 elementów niemonetarnych, w tym fragmenty srebrnej biżuterii znaleźli archeolodzy podczas prac wykopaliskowych pod Rogoźnem. O pojawiających się na polu uprawnym srebrnych fragmentach powiadomili archeologów miejscowi pasjonaci."To wyjątkowy skarb, mimo iż podobne znajdowane były na obszarze Wielkopolski głównie w XIX wieku" - informuje prowadząca prace Małgorzata Andrałojć z pracowni archeologicznej Refugium.

Planowana renowacja najstarszego znaku drogowego w Polsce !!

Słup milowy w KoninieUnikatowy w skali kraju i Europy XII-wieczny słup milowy w Koninie (Wielkopolska) zostanie w tym roku odrestaurowany - poinformował Andrzej Łącki z miejscowego magistratu. Słup milowy jest najstarszym zachowanym znakiem drogowym w Polsce. - Podobno o wiele mniejszy jest jeszcze na terenie Włoch. Ten koniński ma 2,5 m wysokości. Wyznaczał połowę drogi z Kalisza do Kruszwicy - twierdzi Andrzej Łącki. Kamienny słup nie był czyszczony od wielu lat i coraz bardziej zarastał mchem. Już dziś trudno jest odczytać oryginalny napis z 1151 r. Główną przyczyną zarastania mchem jest brak światła, powodowany przez rosnące wokół drzewa i krzewy.

Rybak - odkrywca

Sensacja archeologiczna. Rybak z Gdyni wyciągnął razem z połowem bogato zdobioną, najprawdopodobniej romańską aquamanilę. - To istny cud - mówią archeolodzy. Gazeta.pl Aquamanila to unikalny przedmiot liturgiczny, służący do obmywania rąk. Importowali go do Europy krzyżowcy. W Polsce zachowały się zaledwie trzy takie eksponaty. W większości wyobrażają lwa i wykonane są z ceramiki. Na ich tle bałtycka aquamanila jest zupełnie wyjątkowa.

Ojciec Rydzyk w kolekcji numizmatycznej

Znany polski karykaturzysta i Miejska Poczta Doręczeniowa z Rybnika wybiją kolekcjonerskie, okolicznościowe monety z wizerunkiem ojca Rydzyka i dwunastu polityków. Kolekcja może stać się prawdziwym hitem 2010 roku.

Prywatna poczta miejska z Rybnika wybije 13 okolicznościowych monet z karykaturami znanych polskich polityków. Na jednej z nich znajdzie się również karykatura ojca Rydzyka.

Kolekcja Trojaków

To musi wyglądać trochę jak w filmie. Pan Tadeusz, emerytowany dentysta, przekracza próg banku, a tam czeka już na niego ugrzeczniony urzędnik. Razem schodzą do podziemia, gdzie otwierają się przed nimi pancerne wrota.

Za wrotami skrytki na kosztowności. Na komendę bankowca obaj wkładają do zamków po kluczu - każdy swój. Trzy, czte... i ... ry - przekręcają jednocześnie. Klapa skrytki odskakuje, a urzędnik oddala się na przyzwoitą odległość, by dać klientowi poczucie dyskrecji i intymności. Wtedy Tadeusz Iger wyciąga stalową kasetę, a potem delektuje się jej zawartością przez długi czas. Cieszy oko i karmi potrzebę piękna.

Skarb z przydrożnego rowu

Osiem zabytkowych figur z piaskowca odzyskali policjanci z komisariatu na wrocławskim Rakowcu. Dzieła sztuki pochodzą z początku XVIII wieku, na początku maja br. zostały skradzione z zakładu renowacji zabytków. Ich wartość szacuje się na około 400 tys. zł. Figury zakopane były w przydrożnym rowie - informuje policja.pl.

Do zobaczenia również film z odzyskania figur.

Polskie złoto


Podczas II wojny światowej Niemcy zagrabiły Polsce prawie 139 ton złota. Zgodnie z prawem międzynarodowym powinno ono wrócić do Polski, jednak od 1948 roku stanowi depozyt USA, Wielkiej Brytanii i Francji w Bank of England w Londynie.

– Gdy złoto wywiezione z Polski do Niemiec zostało odzyskane, decyzją rządów trzech koalicjantów: USA, Wielkiej Brytanii i Francji zdeponowano je, czyli złożono na przechowanie w banku w Londynie. Jego wartość wynosi obecnie około 14,3 mld zł, nie licząc wielokrotnie wyższych od jego wartości odsetek i zysków z operacji finansowych, w których było wykorzystywane. Polacy mają prawo wiedzieć, co dzieje się z ich narodową własnością o ogromnej wartości. Dlaczego ta sprawa do dziś stanowi temat tabu? – pyta Wiesław Serwach z Kołobrzegu, który od czterech lat próbuje bezskutecznie zainteresować nią polskie władze.
Wygenerowano w sekund: 0.01
2,255,585 Unikalnych wizyt